Dziennik rozwoju

12.06.2019 – Mała sobota

Środa, czyli mała sobota

Szczerze mówiąc to nie wiem dlaczego tak się mówi, środek tygodnia, więc tyle czasu za mną co przede mną, a to nie jest jakieś wielkie pocieszenie. Co innego jakbym miał akurat tydzień urlopu. W sumie to nie wiem czy wtedy byłaby to dobra informacja. Nieistotne w sumie. Dalej przeglądam ogłoszenia i myślę co się dzieje w Warszawie jakie plany, co zrobić, jak wykorzystać tam czas. Mam nadzieję, że wszystko albo chociaż większość pójdzie po mojej myśli i będę miał warunki do niezłego rozwoju osobistego!