Dziennik rozwoju

Motywacja – zasada dwóch minut

Problemy

Problemy z motywacją i chęcią do jakiegokolwiek działania to zupełnie normalna rzecz, dlatego też na pomoc przychodzi nam zasada dwóch minut. Nie ja jeden zmagam się z brakiem energii do zrobienia koniecznych, prostych rzeczy na które nie mam jednak ochoty. Jak wyrobić sobie nawyk, który pomoże nam w codziennym funkcjonowaniu oraz poprawi nasze samopoczucie?

Zasada dwóch minut

Na czym polega ta zasada? Jest ona niezwykle prosta. Mówi o tym, aby rzeczy, które możemy wykonać w ciągu dwóch minut zrobić natychmiast. Zwykłe, proste czynności jak wyrzucenie śmieci, pozmywanie po sobie, odkurzenie pokoju i wiele, wiele innych. Robiąc to od razu natychmiast pozbywamy się małego problemu. Odkładając wiele małych rzeczy na potem szybko zrobi nam się pokaźna lista zadań do wykonania, a im dłużej będziemy je przekładać, tym więcej ich będzie. Razem z ilością rzeczy do wykonania rośnie również niechęć i problem z ich rozpoczęciem i zrealizowaniem. Im więcej mamy na głowie tym ciężej nam się skupić, dlatego właśnie należy proste rzeczy realizować jak najszybciej.

Opanowanie tego nawyku pomaga również w skupieniu się na dłuższych, bardziej skomplikowanych zadaniach. Szybko wykonując małe zadania, zostają nam tylko te poważniejsze, na których teraz będziemy mogli się w pełni skupić.

Kiedy nie stosować tej zasady?

Przede wszystkim, gdy jesteśmy w trakcie innego bardziej skomplikowanego zadania i nagle przypomni nam się, że czeka na nas wyrzucenie śmieci. Nie powinniśmy w takiej sytuacji przerywać ważniejszej rzeczy do zrobienia. Gdy na chwilę od niej odejdziemy i zajmiemy się czymś innym, po powrocie do niej, znowu będziemy musieli poświęcić chwile czasu, aby zobaczyć gdzie skończyliśmy i na jakim jesteśmy etapie.

Dlaczego mamy problem z robieniem małych rzeczy?

Przede wszystkim dlatego, że za długo i często analizujemy ten problem, zamiast po prostu go rozwiązać. Myślimy o tym, że teraz nam się nie chce, że może to zrobię później gdy przy okazji zrobię coś innego. Tym samym zamiast poświęcić mniej niż 2 minuty na wykonanie czynności, często myślimy o niej przez większą ilość czasu, niż zajmuje jej wykonanie.

Czy stosuję się do tej zasady?

Raczej tak, ale przyznaję się, że nie w 100%. Staram się jednak robić proste rzeczy jak najszybciej, gdyż wiem, że im dłużej będę je odwlekał tym więcej problemów mi one sprawią. Zasada dwóch minut bardzo mi pomaga i pozwala lepiej się skupić na trudniejszych zadaniach, wymagających więcej czasu. Nawet takie małe detale, jak ta zasada, pomagają w rozwoju osobistym.

A jak jest u Was? Znaliście zasadę dwóch minut?