Podróże

Kuala Lumpur na weekend – atrakcje w Malezji

Czy weekend w Kuala Lumpur wystarczy, aby nacieszyć się jego różnorodnością? Stolica Malezji wygląda w niektórych miejscach nieziemsko. Szczególnie warto podziwiać ją nocą będąc na szczycie wieżowca. Czy pomimo wielkości miasta Kuala Lumpur wystarczy weekend, aby zobaczyć tam co nieco?

Kuala Lumpur na weekend – atrakcje, czyli co zwiedzić w Kuala Lumpur?

petronas towers wieże kuala lumpur centrum

Miasto z przedmieściami liczy około 7 milionów ludzi. To chyba wystarczy, aby domyśleć się, że weekend musi być naprawdę aktywny by zobaczyć tam wszystko, co jest warte uwagi. Kuala Lumpur zaskakuje swoją różnorodnością i kontrastami, ale nie powali na kolana kogoś, kto w Azji już był i wie, że taki kontrast to często codzienność.

Osobiście nie miałem wiele czasu, aby spędzić w stolicy Malezji, ale wystarczyło, aby dowiedzieć się co warto zobaczyć przez te kilkadziesiąt godzin, które mamy. Kuala Lumpur było wyłącznie miastem przesiadkowym, dlatego zwiedzenia odbyło się nad wyraz szybko i to w niezwykle upalny dzień… Tam to jednak chyba norma… Moja podróż była krótka i intensywna. Dzisiaj zamieniamy się w blog podróżniczy!

Petronas Towers – wizytówka Kuala Lumpur

wirok centrum kuala lumpur petronas towers

Petronas Towers jest wizytówką tego olbrzymiego miasta. Codziennie tysiące ludzi spotyka się pod wieżami, aby podziwiać ich piękno. Jest to też swego rodzaju miejsce spotkań. –Gdzie się spotkamy? -Pod Petronasami! Jestem pewien, że tak właśnie jest! Najwięcej osób spotkamy jednak wieczorem, gdy wieżowce pokazują swój blask. Niektórych mogą pewnie dziwić tłumy, wszak to tylko wysokie budynki, ale nie da się im odmówić swego rodzaju magii, która przyciąga oko o każdej porze dnia i nocy. Na żywo wyglądają na większe niż na zdjęciach.

Polecam wybrać się w okolice wież przed zachodem słońca i zostać tam aż do całkowitej ciemności na niebie. W ten sposób nacieszymy się widokiem niesamowitych konstrukcji oglądając je zarówno przy świetle dziennym, jak i oglądając oświetlone w blasku księżyca. Potem już rzut beretem od pokazu świetlnego na fontannie. Trzeba przyznać, że położenie budynków jest bardzo przyjazne dla turystów. Petronas Towers, czyli Jedne z najwyższych budynków świata znajdują się niemal w centrum miasta. Skąd wszędzie będziemy mieć „Stosunkowo blisko”. A pod samym nosem, właściwie w wieży mieści się wielkie i całkiem ekskluzywne…

Centrum Handlowe Suria KLCC

Domyślam się, że wśród podróżników nie jest to najchętniej odwiedzane miejsce. W końcu to tylko kolejne centrum handlowe jakich wiele nawet w Polsce. Warto jednak zajrzeć chociaż na chwilę skoro już koło niego jesteśmy. W środku znajdziemy mnóstwo ekskluzywnych marek. Zarówno tych mniej, jak i bardziej znanych. Jeżeli masz ze sobą całkiem spory zapas gotówki, a markowa odzież to dla Ciebie normalna to możesz się skusić na zakupy. Uprzedzam, że ceny naprawdę potrafią tam powalić.

Szybka wizyta w Suria KLCC zakończona, wychodzimy z niej i po raz kolejny podziwiamy Petronas Tower, a stąd możemy udać się pieszo prosto do…

KLCC Oceanarium w Kuala Lumpur – czy warto?

KLCC ocenarium

Cóż mogę powiedzieć o oceanarium w Kuala Lumpur… Mam nieco mieszane uczucia. Nie ujmuje uroku, ale spodziewałem się czegoś trochę lepszego. Ogromne akwaria naprawdę robią wrażenie, a przechodzenie pod nimi, a właściwie przejeżdżanie na automatycznych taśmach zdaje się przypominać sceny z filmów. Wcześniej nie miałem do czynienia z żadnym innym oceanarium, więc ciężko mi je porównać z innym. W każdym razie przed pójściem zastanawialiśmy się czy odwiedzić tę atrakcję tutaj czy jednak wybrać się do Oceanarium w Singapurze. Zanim podjęliśmy decyzję poczytaliśmy trochę opinii i zdecydowaliśmy odwiedzić to w stolicy Malezji.

Niewątpliwie największe wrażenie robią rekiny, które można podziwiać naprawdę z bliska. Oprócz nich uwagę zwracały żółwie, płaszczki czy olbrzymie homary, o ile to były w ogóle homary. Fantastyczne morskie stworzenia, których nie mamy okazji widzieć na co dzień pływają w naprawdę zrobionych z rozmachem akwariach. Mnóstwo roślin, kryjówek, skrzyń – to wszystko tworzy niepowtarzalny klimat. A czym byłoby oceanarium bez wysokiego na kilka, a może i kilkanaście metrów walcowatego akwarium? To już naprawdę wygląda jak z filmu! Tylko nie pamiętam jakiego…

Aquarium

Uwielbiasz przyrodę albo morskie życie? To miejsce z pewnością dla Ciebie! Jeżeli nie jesteś wielkim fanem to myślę, że możesz odpuścić tę atrakcję. Cena dla dorosłego turysty spoza Malezji to około 50-55 złotych. Dużo? Mało? Kwestia gustu. Utrzymanie tego wszystkiego na pewno pochłania olbrzymie pieniądze, więc myślę, że cena jest normalna. Dla jednych plusem, a innych minusem będzie czas spędzony na miejscu. Zleciał bardzo szybko i mam wrażenie, że było mało i krótko. Spokojnie wystarczy poniżej godziny, aby nacieszyć wzrok morskimi stworzeniami. Wodny świat, czyli oceanarium w Kuala Lumpur za nami to może teraz coś bardziej przyziemnego. A jak ziemia to…

Batu Caves – hinduskie świątynie w jaskiniach?

Jaskinia Batu Kuala Lumpur

Aby dostać się do Batu Caves, będziemy musieli opuścić centrum miasta na rzecz jego niemal końca. Z oceanarium mamy kawałek drogi. Wybieramy się na północ metropolii. Tam czeka już na nas jaskinia, wielki posąg i… wielkie tłumy. Jak tam się dostać? Jeżeli chcemy oszczędnie to najlepszym wyjściem będzie pociąg. Gdy liczy się przede wszystkim czas, warto wziąć taxi lub grab, czyli coś jak uber, ale w Azji.

Zacznijmy od gorszego. Schody i nieco tandety. Mnóstwo kolorów, turystów, hałasu, ma się wrażenie, że jesteśmy na swego rodzaju targu, a dookoła nas pamiątki. Gdyby nie niezniewalający widok i chęć wybrania się do jaskini, chyba nie chciałbym się tam znaleźć… Zapomniałbym o schodach! Schody, wszędzie schody! A ja chcę tylko dostać się do Batu Caves!

Jaskinia malezja

Gdy już uda nam się pokonać schody, unikniemy zazdrosnych spojrzeń małp – nie bierzcie ze sobą jedzenia! Powstrzymamy się od zakupu tandetnych pamiątek nareszcie jesteśmy tam, gdzie chcieliśmy. Wejście do Batu Caves jest zupełnie za darmo. W końcu mamy miłą niespodziankę! W środku czeka nas oczywiście mnóstwo turystów, ale przede wszystkim zniewalający krajobraz, który ciężko do czegoś porównać. Chodzenie po olbrzymich jaskiniach nie jest u mnie na porządku dziennym. Jest pięknie!

Wieża telewizyjna i punkty widokowy

wieża punkt widokowy

Punkty widokowy na blisko 300 metrach wysokości, niemal w centrum miasta? W Kuala Lumpur to możliwe! Widocznie tak się składa, że w stolicy Malezji, głównymi atrakcji są wysokie budowle. A obowiązkowe punkty na mapie zwiedzenia to Petronas Tower oraz właśnie wieża telewizyjna o oficjalnej nazwie Menara Kuala Lumpur.

Mówiąc szczerze to nie bardzo jest się o czym rozpisywać. Sama wieża nie robi wielkiego wrażenia, ale zupełnie inaczej jest będąc już na górze. Jeżeli lubicie podziwiać panoramę miasta z niemałej wysokości to trafiliście idealnie!

Chodzenie i zwiedzenia Kuala Lumpur

droga miasto Kuala Lumpur

Wielkie miasto to zawsze wielkie możliwości. Kuala Lumpur jest pełne pięknych religijnych budynków, parków, a nawet zwykłych mieszkań w różnych stylach! Spotkamy tutaj budowle w niepowtarzalnym chińskim stylu – wystarczy udać się do China Town, czyli chińskiej dzielnicy. Mamy tutaj spotkania wielu kultury. Hinduskiej, malezyjskiej, wspomnianej wcześniej chińskiej. Przejawia się to nie tylko wyglądem mieszkańców, ale stylów architektonicznych czy kuchni. Azja to wyjątkowe miejsce kontrastów. Chyba jedynie tutaj obok niemal chińskiego, starożytnego zamku zobaczymy w oddali stalowego drapacza chmur.

Czas na chwilę przerwy w zwiedzaniu.

Dojazd i przerwa na jedzenie!

jedzenie malezja

Zwiedzanie nowego miejsca jest fascynujące, ale również męczące. Czas na odwiedzenie kolejnych miejsc jest ograniczony – trzeba też spać, jeść i odpoczywać. Warto wcześniej zaplanować swoją trasę chociaż w niewielkim stopniu, aby nie tracić cennego czasu na szukaniu adresów czy transportu w kolejne miejsce.

Z lotniska do Kuala Lumpur i z Kuala Lumpur na lotnisko

Port lotniczy Kuala Lumpur to świetne miejsce przesiadkowe. Odbywają się tutaj loty w wielu kierunkach świata. Przykładowo z Phuket (Tajlandia) postanowiliśmy wybrać się na Langkawi (Malezja) i tutaj jedynym wyjściem była przesiadka w stolicy. Kambodża? Singapur? Wietnam? Z tego lotniska dolecimy w wiele miejsc w całej Azji.

Nasza przygoda ze stolicą Malezji była krótka, ale intensywna. Chcieliśmy więc jak najszybciej załatwić transport do hotelu, aby zostawić rzeczy. W jedną stronę dojechaliśmy autobusem. Nie pamiętam dokładnie ceny, ale było to w okolicy 10-20 RM (ringgitów malezyjskich). Na polskie będzie to około 8,50-17 złotych. W drugą stronę wybraliśmy się już taksówką. Czyli prosto z hotelu aż pod same drzwi odpowiedniego terminala. Cena? Jeżeli pamięć mnie nie myli, a  niestety w tym wieku bywa zawodna to transport kosztował około 50-60 złotych.

Jedzenie w Malezji

Tak jak wcześniej wspominałem w Malezji znajdziemy wiele rodzajów kuchni. Hinduski kurczak curry? Będzie niemal na każdym rogu. Kuchnia chińska czy koreańska? Mnóstwo! Owoce morza? Tak. Ryż i mięso podane na liściu bananowca? Norma! Lubicie wyraźne smaki i mnóstwo przypraw? To z pewnością miejsce dla Was – tak, jak i właściwie cała Azja!

W czasie ponad dwutygodniowego pobytu przychodzi jednak ochota, aby zjeść coś swojskiego. Tak właśnie jednego dnia zamieniliśmy azjatycką kuchnię na pizze oraz makaron! Skoro w Polsce możemy jeść sushi, to tam możemy skusić się na kuchnie włoską! Nie mogliśmy się również oprzeć, aby nie zajrzeć do McDonalda! Tam spotkało mnie małe zaskoczenie w postaci frytek z algami morskimi oraz… zupą ryżową? Kleikiem ryżowym? Coś w tym stylu. W całej Azji ryż stanowi absolutną podstawę, więc może nie powinno mnie to dziwić…

Czy warto zobaczyć Kuala Lumpur?

Petronas nocą

Oczywiście, że tak! Tutaj nie trzeba się nawet zastanawiać, a jedynie rozpisywać, co zdążymy zobaczyć. Wszystko zależy od tego ile mamy czas. A czy chciałbym spędzić tam jeszcze więcej czasu? Myślę, że gdybym był tam jeszcze raz, a z pamięci usunął dotychczasowe wspomnienia to chciałbym mieć tam te 3-4 dni, a potem ruszyć w dalszą przygodę.