Lifestyle

Multitasking w pracy, czyli wielozadaniowość, która nie pomaga.

Każdy z nas chciałby robić wiele rzeczy jednocześnie, a przy tym osiągać doskonałe efekty. Prawda jest jednak taka, że nie skupiając się na swojej pracy będzie ciężko o zadowalające rezultaty. Multitasking prowadzi do obniżenia swojej “normy”. Prowadzi do oszukiwania samego siebie i akceptowania niższych standardów. 

Czym jest Multitasking?

Zacznijmy od podstaw. Multitasking to wykonywanie wielu zadań jednocześnie. Brzmi dosyć normalnie, wręcz popularnie. Mogę przecież popisać coś, a przy okazji obejrzę serial. Czy to naprawdę tak działa? Nie da się zrobić wszystkiego dobrze, jeżeli nie poświęcamy maksymalnej uwagi jednej rzeczy. Wiecie co jeszcze można zaliczyć do multitasking i podać to jako doskonały przykład? Jazda samochodem i rozmawianie przez telefon. Uważacie to za bezpieczne? Sądzicie, że trzymanie telefonu w ręce i rozmowa w żaden sposób nie wpływa na jazdę? Jak tak, to w sumie nie musisz czytać dalej, bo to bez sensu.

Multitasking osłabia Twoją produktywność

multitask
Mam deja vu!

Ciągłe przeskakiwanie z jednego zadania do drugiego wcale nie poprawi Twojej koncentracji i nie pomoże mózgowi maksymalnie skupić się na powierzonym zadaniu. Wprost przeciwnie. Skupienie spada, zaczynają się gubienie wątków, a dodatkowo niejednokrotnie, szczególnie gdy ma to miejsce w pracy, może wpływać ma zwiększanie poziomu stresu. Gdy potrzebujesz pilnie wykonać ważne zadanie może mieć to wpływ na stres. Wiesz, że jest to istotne i robisz wszystko, aby zrobić, co do Ciebie należy. W przypadku multitaskingu, poziom stresu może być znacznie większy, ponieważ chcesz wykonać dwie czynności jednocześnie. Spadek koncentracji jednak nie pomaga, czas leci, a zadanie jak było niezrobione, tak dalej jest.

Wielu z nas myśli, że potrafi robić dwie, a może i więcej rzeczy naraz. Jakby nie było, co innego jest rozmawiać i zmywać naczynia jednocześnie, a co innego wymyślać i tworzyć prezentację, a w międzyczasie jeszcze rozmawiać przez kamerkę na temat innego projektu.

Doskonale wiesz, jak mocno potrafi rozpraszać telefon czy social media w zwykłych czynnościach. Tak samo jest z innymi rzeczami. Narzekamy, że portale społecznościowe odwracają uwagę i tracimy przez to produktywność, ale nie widzimy tego samego w innych rzeczach.

Multitasking prowadzi do oszukiwania

wielozadaniowość

Robienie wielu zadań jednocześnie przy okazji maksymalnie efektywnie nie jest możliwe. Zajmując się kilkoma zadaniami dużo łatwiej o proste błędy. Zaczynamy sobie wybaczać proste błędy, ponieważ i tak dużo robimy i mamy wiele do zrobienia. Presja czasu i wyznaczone zadania sprawiają, że zaczynamy iść łatwiejszą drogą. Możemy coś zrobić nieźle, zamiast dobrze. Możemy wykorzystać już gotowy schemat, którego nie powinniśmy robić, bo jest przeciętny, czy wdrażamy w życie pomysł z którego nie jesteśmy zadowoleni, ale mamy wiele zadań do zrobienia jednocześnie, więc go akceptujemy. Uważamy, że wszystko jest całkiem ok, w końcu robimy tak wiele! Oszukujemy siebie, że robimy tak wiele i tak dobrze, podczas gdy nasza praca wcale nie jest świetna. Oszukiwanie prowadzi do tego, że…

Multitasking obniża jakość pracy

netflix watch
Multitasking jest trochę jak oglądanie dwóch filmów jednocześnie – nic dobrego z tego nie wyjdzie…

Tak jak już wspomniałem wyżej – nasza praca staje się przeciętna. W przypadku skupienia się na jednym zadaniu i poświęceniu mu odpowiedniego wysiłku jest w większości gwarantem dobrych rezultatów. Jak uważasz, kiedy rezultaty będą lepsze – gdy zaczniesz robić co chwilę coś innego, czy skupisz się na jednej rzeczy, a gdy ją skończysz zaczniesz kolejną?

Co zrobić, gdy mam do zrobienia wiele rzeczy, a mało czasu? To proste. Skoro nie masz czasu, to rób jedno zadanie po drugim. W końcu nie stać Cię na to, aby pozwalać sobie skakać po zadaniach i robić je po łebkach lub wydłużać czas ich robienia.

Kiedy multitasking ma sens?

Przede wszystkim wtedy, gdy jedno z zadań nie wymaga niemal żadnej koncentracji. Możesz rozmawiać o projekcie przy okazji robiąc sobie herbatę, ale rozmawianie o projekcie w trakcie robienia prezentacji czy czytaniu książki nie ma najmniejszego sensu.

Uważam się za wielozadaniowca, co teraz?

W takim razie pewnie należysz do większości. Myślisz, że tylko Ty tak uważasz? Niemal każdy ma o sobie takie zdanie. Potrafię robić wiele zadań w jednym momencie, ale co 10-15 minut sięgam po telefon, aby sprawdzić co nowego na Facebooku i Instagramie. Nie o to tutaj chodzi. Jeśli uważasz się za takiego to pomyśl, jak wiele czasu tracisz na inne rzeczy niż jedno konkretne zadanie. Ile czasu w pracy spędzasz na innych rzeczach, jak sprawdzenie social mediów, czytaniu artykułów niezwiązanych z pracą czy innych pierdołach?

Spróbuj pozbyć się wszystkiego co Cię dekoncentruje i nie jest Ci potrzebne. Spróbuj skupić się najpierw na tylko jednym zadaniu, które masz do wykonania. Zapewne na początku będzie to trudne, ponieważ zawsze wiele rzeczy Cię rozpraszało. Uwierz mi jednak, że z czasem zaczniesz pracować znacznie bardziej efektywniej. Jedno po drugim. Nie jest wszystko od razu.