Dziennik rozwoju

Rozwój osobisty: podsumowanie miesiąca

Miesiąc walki z lenistwem – rozwój osobisty

Dokładnie 3. czerwca pojawił się na tym blogu pierwszy wpis. Dotyczył on tego jak wygrać z lenistwem Od tego czasu minął właśnie miesiąc. Miałem swoje wzloty i upadki, lecz ciągle staram się uczyć, rozwijać i ćwiczyć. W dalszym ciągu ważny jest dla mnie rozwój osobisty, motywacja oraz chęć do nauki. Cały czas moją największą motywacją jest znalezienie wymarzonej pracy. Jak bardzo się zmieniłem w ciągu miesiąc? Spróbujmy się dowiedzieć!

Nawyki

Nawyk wstawania o 6:30 zrealizowałem do tej pory w 100%. Za każdym razem, gdy mam do pracę wstaję najpóźniej o tej wyznaczonej godzinie. Czasami zdarza się wstawać o 6:20, a nawet o 6:00.

Regularne ćwiczenia również mogę uznać za udane. Utrzymywałem tempo ćwiczenia minimum 4 razy w tygodniu. Zazwyczaj robiłem to częściej. Łącznie w czerwcu ćwiczyłem 19/30 dni. Najgorszy pod tym względem był ostatni tydzień gdzie miałem urlop i wbrew pozorom miałem mniej czasu niż gdy pracuje.

Trzymanie diety szło mi całkiem nieźle. Zazwyczaj 1 w tygodniu pozwalałem sobie na jakieś odstępstwa od diety, czyli zjedzenie czegoś mniej zdrowego niż kurczak z ryżem 😉

Słodycze i napoje gazowane stanowiły chyba największy problem, a szczególnie to drugie. Bardzo je ograniczyłem, ale w dalszym ciągu, zdarza mi się kupić puszkę pepsi w ciągu tygodnia.

Alkoholu nie piłem przez cały czerwiec, czyli misja wypełniona. Nie wiem ile dokładnie bo zacząłem liczyć to trochę później, ale pierwsze piwo wypiłem po powrocie w rodzinne strony. Stało się to po 42 dniach. Piwo smakowało wyśmienicie! 😉

Sport, a dokładniej bieganie, nie szło dokładnie po mojej myśli. Często ze względu na brzydką pogodę, a czasami po prostu nie chciało mi się biegać po pracy. Mimo to, zrealizowałem swój cel jakim było przebiegnięcie jednorazowo 15 km. Dałem sobie na to miesiąc czasu i udało się!

Nauka

marketing rozwój osobisty

Blog to przede wszystkim motywacja to częstszej nauki i poznawania nowych rzeczy związanych z szeroko pojętym marketingiem internetowym. Przeglądam i czytam sporo o tym na różnego rodzaju blogach czy grupach na facebooku w których poruszane są takie tematy.

Nauka hiszpańskiego idzie powoli, jednak zostało mi jeszcze trochę czasu. Za chwilę poszukam i zamawiam książki, będzie to wygodniejsze niż nauka z laptopa. Nauka języka to jeden z celów które chce zrealizować przed końcem sierpnia.

Blog marnujeczas.pl

W dalszym ciągu chętnie poświęcam czas na blog, nie czuję się tym znudzony. Blog cieszy się większym zainteresowaniem niż mogłem tylko przypuszczać i ciągle się rozwija. Przez ten miesiąc blog odwiedziło około 3000 użytkowników. Fanpage posiada prawie 800 fanów, natomiast mój instagram marnujeczas śledzi ponad 300 osób. Cały czas motywujecie mnie do działania! Rozwój tego bloga to Wasza zasługa  😉

Kolejny miesiąc

Mam nadzieję, że kolejny miesiąc spędzę równie efektywnie, a może i lepiej. Póki co na ten miesiąc nie mam zaplanowanych konkretnych celów do zrealizowania, ale być może nagle zrodzi się jakiś pomysł i trzeba będzie go zrealizować 😉