Dziennik rozwoju

Posumowanie Lipca – rozwój osobisty

Kolejny miesiąc

Kończy się lipiec, więc jest to czas podsumowanie miesiąca. Co poszło mi dobrze, a co wprost przeciwnie. Jakie kolejne cele przede mną, co mam do poprawy, a co powinien robić tak jak do tej pory. Spróbujmy przyjrzeć się jak od strony rozwoju osobistego minął mi kolejny miesiąc.

Podsumowanie miesiąca

31 dni rozwoju osobistego, lenistwa, sukcesów jak i również porażek. Tak będzie wyglądał każdy miesiąc. Wiem, że nigdy nie będę w 100% zadowolony z tego co zrobiłem, ale zawsze będę starał się wyciągać z tego lekcje.

Sport

Przez cały lipiec przebiegłem łącznie ponad 70 kilometrów. Z tego wyniku jestem zadowolony. Poprawiłem rezultat z czerwca o około 10 kilometrów, ale jeśli jest postęp, nieważne duży czy nie, ale jest to możemy mówić o swego rodzaju sukcesie.

We wcześniejszym wpisie wspominam również o zrealizowaniu celu związanego z bieganiem, jakim było przebiegnięcie półmaratonu. Aktualnie nie planuje kolejnych celów związanych z bieganiem. Po prostu, gdy będę miał ochotę to wyjdę pobiegać. Chciałbym jednak utrzymać przynajmniej podobny wynik co w lipcu. Biorąc pod uwagę jednak, że spędzę tydzień na urlopie w Hiszpanii to może być ciężko.

Kolejną sprawą przez, którą mogę zaniedbać bieganie jest… rower! Dzisiaj kurier wyruszył w podróż, tak więc jutro spodziewam się dostawy i pierwszej jazdy! Mam nadzieję, że będę potrafił pogodzić bieganie z jazdą na rowerze 😉

Rozwój osobisty, czyli ‘zawodowy’

Należę aktualnie do wielu grup na facebooku zrzeszających specjalistów i pasjonatów marketingu internetowego, e-commerce czy social media. Czytam bardzo dużo wpisów, sprawdzam nowości, informację oraz problemy jakie mają użytkownicy.

Staram się również zdobywać wiedzę z książek, więc w niedługim czasie, pojawią się też recenzje książek zarówno o tematyce z marketingu i podobnym jak i również książki o szeroko pojętym ‘rozwoju’. Od razu mówię, że nie będzie tutaj książek słynnych polskich coachów, bo jestem za ich delegalizacją 😉

Nauka języka 

Nauka języka hiszpańskiego idzie dosyć powoli. Teraz korzystam głownie z aplikacji do fiszek, gdzie powtarzam sobie i staram zapamiętać nowe słówka rano, w drodze do pracy czy wieczorem przed spaniem. W niedługim czasie pojawi się recenzja tego typu aplikacji, a tym czasem zapraszam do recenzji innych pomocnych aplikacji jakimi są duoling i memrise. Do poczytania TUTAJ 

Blog

Blog nie pochłania mnie całkowicie, ale z przyjemnością poświęcam mu czas. Staram się tworzyć jakieś 2 wpisy w tygodniu. Nie piszę codziennie, bo byłby to posty typu ‘co zjadłem na obiad’ a to całkowicie bez sensu. Tak prezentują się statystyki bloga www.marnujeczas.pl w lipcu

Podsumowanie:

Blog na tę chwilę miał około 2000 odwiedzin

Do tej pory w lipcu pojawiło się 8 wpisów, a ten jest 9.

Fanpage posiada aktualnie około 1250 fanów. Jako ciekawostkę dorzucę, że nie zapraszałem do niego nikogo ze swoich znajomych 😉

Na moim instagramie śledzi mnie prawie 600 osób.